2019-09-19

Dodatkowe oświetlenie – jak wpływa na bezpieczeństwo jazdy?

Lampy samochodowe znacznie się rozwinęły i to pod każdym względem - projektu, źródła promieni oraz systemów sterujących. Kiedyś, gdy oświetlenie pojazdów nie było tak doskonałe, konieczne było stosowanie świateł dodatkowych, które wspomagały oświetlenie główne w trudniejszych warunkach jazdy. Stąd tak duża popularność reflektorów przeciwmgielnych lub dalekosiężnych. Te pierwsze stanowiły przez wiele lat fabryczne wyposażenie wielu pojazdów, a te drugie odnalazły się także w samochodach do zadań specjalnych – np. do jazdy w terenie.
Niedostatki oświetlenia halogenowego

Popularne żarówki H1, H4 i H7 dominują w autach, które poruszają się po drogach. Stosowane były przez kilka ostatnich dziesięcioleci i jeszcze do niedawna nie było rozsądnej alternatywny dla tej przestarzałej dziś technologii. Przednie lampy z żarówką halogenową nadal są stosunkowo często spotykane w autach nowych – zwłaszcza wśród aut niższych segmentów rynku, które z opóźnieniem otrzymują droższe w produkcji podzespoły. W najnowszych pojazdach, w samochodach średniej półki i tych droższych, zastępowane są przez lepsze, ale bardziej kosztowne rozwiązania – m.in. z technologią LED.

Halogenowe oświetlenie pojazdu ma swoje wady, które są znane od dawna. Najważniejszymi z nich są: niedostateczna jasność, niewielki zasięg i oświetlanie drogi jedynie bezpośrednio przed pojazdem. Niektóre z tych bolączek konstruktorzy mitygowali poprzez coraz doskonalsze projekty, ale nie wszystko można tym zmienić. Rozwój motoryzacji wymusił także postęp w dziedzinie oświetlenia dodatkowego – przednich świateł przeciwmgielnych i dalekosiężnych, które wspomagają przednie reflektory w trudnych warunkach jazdy i wszędzie tam, gdzie ich skuteczność nie była wystarczająca.

Przednie lampy przeciwmgielne jako popularne wyposażenie seryjne

Kiedyś takie rozwiązania były koniecznością dla zapewnienia kierowcy odpowiedniej widoczności, dlatego potrzebę dodatkowego oświetlenia dostrzegli także producenci - światła przeciwmgielne do dziś są niekiedy wyposażeniem seryjnym lub opcjonalnym. Konstruktorzy zauważyli to samo, co kierowcy – podczas zamglenia włączenie wysoko umieszczonych w nadwoziu punktów świetlnych powoduje powstanie zjawiska „białej ściany” i niemal całkowitą utratę widoczności.

Dlatego dodatkowe lampy przeciwmgielne zazwyczaj montowane są w zderzaku, nisko – tam, gdzie mgła bywa najmniejsza. Dodatkowo, znaczne rozproszenie strumienia pozwala oświetlić drogę równomiernie, bez wspomnianego efektu. Ich strumień świetlny jest kierowany nieco inaczej niż w zwykłych lampach mijania. Zasięg jest przez to stosunkowo niewielki, ale szerokość świecenia – znacznie większa.

To oznacza, że takie rozwiązanie jest bardzo skuteczne na krętych odcinkach dróg, oraz wszędzie tam, gdzie spodziewać się można dodatkowego zagrożenia na poboczu. Zwierzyna leśna i inne niebezpieczeństwa są odpowiednio doświetlane właśnie przez oświetlenie przeciwmgielne. Pomaga ono także w obserwacji szczytu zakrętu i tego, gdzie kieruje się auto podczas zmiany kierunku jazdy.

Kiedy włączać światła przeciwmgielne i na co należy zwrócić uwagę?

Jednak takie rozwiązanie ma też pewne minusy. Niskie umieszczenie, tuż nad drogą, powoduje odbicie promieni świetlnych od podłoża (zwłaszcza, gdy jest ona mokra) i oślepianie innych kierowców. Dlatego użycie przednich lamp przeciwmgielnych dozwolone jest przez kodeks drogowy tylko w niektórych przypadkach, a w innych skutkuje mandatem (100 zł i 2 punkty karne).

Można je włączyć wtedy, gdy panują warunki zmniejszonej przejrzystości powietrza, nie jest jednak określona minimalna widoczność, przy której należy to zrobić – zupełnie inaczej niż dla tylnych świateł przeciwmgielnych. Warto jednak ograniczyć ich użycie do rzeczywistej konieczności – w przypadku mgły lub rzęsistych opadów.

Drugim dozwolonym przypadkiem stosowania są odcinki dróg oznaczone znakami A-3 (niebezpieczne zakręty) oraz T-6 (droga kręta) – ale jedynie od zmierzchu do świtu.

Warto zauważyć, że współczesne rozwiązania potrafią lepiej rozwiązywać kwestię oświetlenia krętej drogi po zmroku. Dziś praktycznie każda Škoda ma mechanizm doświetlania zakrętów, który rozjaśnia wewnętrzną stronę łuku – zapalając dodatkową lampę po skręcie kierownicą. Nie naraża to kierowcy na mandat, a daje porównywalny efekt co włączenie reflektorów przeciwmgielnych.

Dodatkowe oświetlenie dalekosiężne pochodzi z aut rajdowych

Niedostatki przednich świateł jeszcze bardziej uwidaczniają się w sporcie samochodowym. Znaczne prędkości rozwijane przez auta powodują, że zasięg standardowych reflektorów jest niewystarczający, aby na czas dostrzec zagrożenie i zmodyfikować tor jazdy lub zahamować.

Stąd rozwój dodatkowego oświetlenia, które najlepiej jest widoczne w rajdach, ale także w wyścigach. Zwłaszcza tych rozgrywanych także po zmroku - jak 24-godzinny wyścig Le Mans..

Podczas nocnych odcinków auta mają zamontowane dodatkowe lampy o dalekim zasięgu, które pozwalają kierowcy zwiększyć obserwowany dystans i utrzymać prędkość jazdy porównywalną z uzyskiwaną na tym samym odcinku za dnia – To oczywiste, bo przecież nikt nie dopuści do pogorszenia osiągów i utraty wyników ze względu na niedostateczną widoczność.

Właśnie z rajdów wywodzą się dodatkowe, akcesoryjne zestawy reflektorów – tak popularne w osobowych autach w latach 80. czy 90. Projektowane były jako włączane równolegle ze standardowymi światłami tak, aby zwiększać zasięg np. podczas szybkiej jazdy nocą po autostradzie.

Podobnie z akcesoriami oświetlającymi przestrzeń przed autem podczas jazdy w trudnym terenie – poza drogą utwardzoną. Tutaj dodatkowe, jasne oświetlenie bardzo się przydaje, bo pozwala zauważyć kierowcy poszczególne przeszkody i uniknąć uszkodzenia auta o niezauważony element trasy – np. rozcięcia opony o głaz.

Z kolei reflektory dalekosiężne pozwalają zawczasu dobrać trasę przejazdu – im dalej widzi kierowca auta terenowego, tym lepszego może dokonać wyboru. Na trudnej, pełnej przeszkód trasie czasami nie można się wycofać, dlatego odpowiedni tor jazdy jest szczególnie istotny.

Nowsze rozwiązania wyparły z rynku dedykowane akcesoria

Obecnie dodatkowo montowane oświetlenie, niegdyś równie popularne w autach osobowych, stanowi głównie wyposażenie aut sportowych lub terenowych – dokładnie tak, jak na początku, tuż po ich wprowadzeniu na rynek. To dlatego, że współczesne samochody rozwinęły się w takim stopniu, że nie ma potrzeby montowania dodatkowych reflektorów, oprócz tych, które stanowią wyposażenie seryjne.

Stało się tak głównie ze względu na znaczny rozwój technologii – zarówno jeśli chodzi o źródło światła, jak i konstrukcję lamp i systemów ich sterowania. Współczesny kierowca nie ma potrzeby kupowania dodatkowych rozwiązań, bo nowoczesne auto zapewnia mu wszystko, czego potrzebuje do bezpiecznej jazdy po zmroku.

Pierwszy przełom to lampy w technologii ksenonowej, które świecą znacznie efektywniej, jaśniej, a ich zasięg jest większy niż halogenowych odpowiedników. To wystarcza nawet do szybkiej jazdy po zmroku i powoduje spadek znaczenia dodatkowych reflektorów dalekosiężnych. Nie do końca sprawdza się to jedynie podczas mgły, dlatego auta z popularnymi „ksenonami” zazwyczaj wyposaża się w światła przeciwmgielne – ze względu na wysoki strumień świetlny popularnych „ksenonów”, który łatwo powoduje powstanie jasnej plamy podczas mgły.

Dopiero dołożenie niżej umiejscowionych reflektorów przeciwmgielnych pozwala w skuteczny sposób zapewnić kierowcy najlepszą możliwą widoczność, bez powstania wspomnianego niebezpiecznego zjawiska.

Nowoczesne podejście do kwestii oświetlenia

Zupełnie inaczej jest w najnowszych samochodach – ze źródłem oświetlenia w postaci LED lub lasera. Pojazdy wyposażone w te technologie cechuje nie tylko znakomita skuteczność oświetlania, ale, w połączeniu z aktywnymi systemami sterowania, także bardzo dobre dopasowanie do zmiennych warunków.

Podczas szybkiej jazdy snop światła wydłuża swój zasięg i nie świeci niepotrzebnie na boki. Z kolei podczas jazdy po zakrętach reflektory oświetlają szeroko jezdnię i podążają za ruchem kierownicy.

Możliwe jest także lepsze dopasowanie do aktualnych warunków atmosferycznych, ze względu na możliwość zmiany kształtu wiązki poprzez aktywne sterowanie przysłonami – takie rozwiązanie pozwala oświetlać jedynie tam, gdzie daje to korzyści. W trudnych warunkach pogodowych rzeczywiście przynosi to wymierne efekty dla kierowcy.

To sprawia, że dodatkowe lampy dalekosiężne i przeciwmgielne przestały być w wielu przypadkach potrzebne. Auta wyposażone w najnowsze zdobycze oświetleniowej techniki nie mają ich nawet w opcji, a producenci rozwiązań dodatkowych nie produkują do nowych aut pasujących modeli – prawdopodobnie nikt by ich nie kupił, bo nie ma takiej potrzeby. Wyjątkiem jest przeznaczenie specjalistyczne – głównie do motorsportu.

Tam istotna jest prostota rozwiązania i jej finalny koszt (rozumiany zarówno jako cena jak i masa osprzętu, która pogarsza osiągi). Im prostsze rozwiązanie, tym łatwiej je naprawić i wymienić, a przecież w autach używanych w rajdach czy wyścigach uszkodzenia są nieuniknione, a czas obsługi u mechaników ściśle limitowany. Często bywa też tak, że wprowadzenie zaawansowanych rozwiązań blokowane jest przez regulaminy poszczególnych serii rozgrywkowych.

To, jak zmieniło się oświetlenie samochodów na przestrzeni lat, pokazuje, że ta kwestia zawsze była istotna z perspektywy kierowcy i ze względów bezpieczeństwa. Kiedyś technika nie była tak rozwinięta jak dziś i sposoby na zapewnienie widoczności po zmroku nie były tak doskonałe technicznie jak obecnie.

Dominowały rozwiązania akcesoryjne, ale tylko do czasu, gdy przemysł motoryzacyjny rozwiązał kwestie techniczne i wprowadził nowe pomysły na reflektory i zaprezentował systemy aktywnego sterowania.

To pokazuje, że warto inwestować w najnowsze rozwiązania i jeździć nowym samochodem. Będzie miał nie tylko lepsze światła, ale i lepiej dbał o nasze bezpieczeństwo - w każdym możliwym zakresie.

Pytanie do eksperta: Które rozwiązanie techniczne stosowane w aktywnie sterowanych światłach LED stanowi największą wartość dla kierowcy i dlaczego?

Piotr Frąckowiak:

Rozwiązaniem stanowiącym największą wartość dla kierowcy w aktywnie sterowanych światłach LED jest według mnie technologia Matrix LED. Dzięki wielosegmentowej budowie reflektorów komputer sterujący oświetleniem, w połączeniu ze specjalną kamerą, jest w stanie wykrywać pojazdy znajdujące się przed naszym autem lub nadjeżdżające z przeciwnego kierunku i wyłączać poszczególne moduły reflektorów po to, aby nie doprowadzić do oślepienia innych kierowców - jednocześnie zapewniając nam optymalną widoczność i doskonałe oświetlenie drogi przed pojazdem. Aktywne reflektory Matrix LED, dzięki współpracy z nawigacją samochodową, są też w stanie zmieniać oświetlenie naszego auta w zależności od obszaru, po którym się poruszamy - wiązka światła będzie inna podczas jazdy w zakrętach, dojeżdżania do skrzyżowania czy jazdy po autostradzie.