2019-08-08

10 zasad bezpieczeństwa FIA. Reguły, o których nie można zapomnieć

Wyścigi i rajdy mogą kojarzyć się głównie z niebezpieczeństwem i ogromnymi prędkościami. FIA, czyli Międzynarodowa Federacja Samochodowa przygotowała 10 zasad, które mają poprawić bezpieczeństwo na drogach. Jak brzmią i dlaczego mogą tak dużo zmienić?

FIA to potężna, wpływowa i rozpoznawalna na świecie organizacja. Oczywiście, kojarzy się głównie z wyścigami i wysoką prędkością, ale w świecie zawodów wszystko odbywa się zgodnie z zapisanymi przepisami – inaczej łatwo o kary finansowe, a nawet dyskwalifikację. Tylko to jest gwarancją odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Nieco inaczej jest na drodze – tutaj zasady są często łamane, co prowadzi do wypadków.

Z tego powodu FIA zdecydowała się na opracowanie i rozpowszechnienie 10 najważniejszych reguł, które są istotne z punktu widzenia wszystkich użytkowników drogi. Dotyczą one odpowiedniego przygotowania samochodu i pasażerów do podróży oraz relacji pomiędzy użytkownikami drogi.

1. Zapinaj pasy

Żaden z wynalazków chroniących pasażerów podczas wypadku nie jest tak skuteczny, jak pasy bezpieczeństwa. Tylko osoby zapięte mają zagwarantowaną najwyższą możliwą ochronę, którą zapewnia samochód. Wszystkie inne rozwiązania, jak na przykład poduszki powietrzne, działają skutecznie tylko w przypadku zapiętych pasów. Inaczej mogą nawet wyrządzić krzywdę.

Co ważne, pierwsza z 10 zasad dotyczy wszystkich pasażerów, także tych na tylnych siedzeniach. W obowiązku kierowcy jest dopilnowanie, aby wszyscy podróżni użyli pasów, bo w przypadku nagłego przeciążenia spowodowanego wypadkiem nieprzypięty pasażer może spowodować obrażenia także u innych.

2. Przestrzegaj przepisów

Kodeks drogowy nie stanowi zbioru sugestii, a spis zasad zapisanych krwią ofiar wypadków drogowych. Ich nagminne nieprzestrzeganie czy dopasowywanie do okoliczności prowadzi do ludzkich tragedii. Przez lata może się nic nie wydarzyć, przez co niektórzy kierowcy sądzą, że chociaż jeżdżą szybko i niezgodnie z kodeksem, to bezpiecznie. Niestety, tylko do czasu – do momentu, w którym na przestrzeganie przepisów będzie już za późno. Dobrze widać to w mniej cywilizowanych krajach, gdzie paragrafy nie są w ogóle respektowane – liczba wypadków jest tam zatrważająco wysoka pomimo istnienia przepisów. Dopiero ich bezgraniczne stosowanie zapewnia bezpieczeństwo.

Nigdy nie jesteśmy pewni, co może wydarzyć się na drodze. Nawet jeśli wydaje się, że zlekceważenie wytycznych prawnych nic nie zmieni, to możemy nie zauważyć wszystkiego. Jeżeli linia ciągła zakazuje wyprzedzania na zakręcie, to znaczy, że jest to niebezpieczne i nie powinno nam się wydawać, że tym razem nic się nie wydarzy – możemy przecież nie widzieć auta jadącego z naprzeciwka. Należy pamiętać, że przepisy nie są przeciwko kierowcom, ale dla nich i dla wszystkich uczestników ruchu – w końcu dbają o wspólne bezpieczeństwo.

3. Przestrzegaj ograniczeń prędkości

Praw fizyki nie da się oszukać – energia kinetyczna wzrasta w kwadracie prędkości, czyli dwukrotnie większa prędkość to cztery razy większa energia, którą trzeba wytracić na zatrzymanie. Wynika z tego, że nawet niewielka różnica prędkości znacznie zmienia zachowanie auta i jego drogę hamowania. Dlatego błędnym jest myślenie o tolerancji fotoradarów w mierzeniu prędkości czy jeździe lekko ponad obowiązujący limit. Nawet niewielkie przekroczenie może mieć zgubne skutki dla czasu reakcji i przyczepności, tym bardziej, że okoliczności na drodze są bardzo zmienne, a sytuacja pozornie niegroźna może stanowić niebezpieczeństwo.

Ta zasada jest zbudowana z myślą o pieszych – tych najmniej chronionych uczestników drogi. Ich nie chroni metal, poduszki powietrzne czy pasy bezpieczeństwa. Dla pieszych, a zwłaszcza dla najmłodszych z nich, ogromne znaczenie ma to, czy kierowca jedzie 50 czy 60 km/h. Z perspektywy kierowcy różnica jest ledwie dostrzegalna, ale auto zahamuje znacznie dalej, a obrażenia w przypadku potrącenia będą zdecydowanie bardziej rozległe. Nieprzypadkowo to właśnie 50 km/h jest prędkością dozwoloną w mieście i dokładnie takiej należy przestrzegać.

4. Dbaj o opony

Należy pamiętać, że opony to jedyne punkty styku samochodu z nawierzchnią. To za ich pomocą realizowane jest przyspieszanie, hamowanie i trzymanie auta w zakręcie. Jedynie dobra opona, o odpowiedniej wysokości bieżnika, gwarantuje wystarczającą skuteczność podczas hamowania lub parametry konieczne do bezpiecznego nagłego ominięcia przeszkody.

Bieżnik powinien być dostosowany do warunków (letni, zimowy lub wielosezonowy), a opona prawidłowo napompowana, bez uszkodzeń i nie starsza niż 10 lat – tylko taka zapewni właściwą trakcję dla ciężkiego auta osobowego, które waży minimum 1000 kilogramów. Na co dzień rzadko kiedy wykorzystujemy pełną przyczepność opon, ale w sytuacji zagrożenia różnica w parametrach może stanowić o czyimś zdrowiu i życiu. Tym bardziej, że różnice w wynikach pomiędzy oponą nową a zużytą czy pomiędzy tanią a tą z wyższej półki są naprawdę znaczące i mogą mieć duży wpływ na przebieg nagłej sytuacji na drodze.

5. Prowadź na trzeźwo

Coś co wydaje się oczywiste, ale niestety wcale takie nie jest. Liczby mówiące o osobach złapanych na jeździe pod wpływem alkoholu lub narkotyków są przerażające. Takie postępowanie nie podlega żadnej tolerancji – każda ilość alkoholu we krwi jest zagrożeniem. Kierowca pod wpływem niedozwolonych substancji wolniej analizuje sytuację drogową i nie jest w stanie podejmować właściwych decyzji. A przecież samochód waży minimum tonę i porusza się naprawdę szybko. W rękach osoby, która nie potrafi prawidłowo kontrolować przebiegu wydarzeń i odpowiednio reagować, stanowi realne zagrożenie.

Wysoka liczba pijanych za kółkiem wynika także z nieświadomości. Ludzie wieczorem spożywają alkohol, a rano siadają za kierownicę. Myślą, że skoro nieźle się czują, to mogą już prowadzić. Nic bardziej mylnego – alkohol jest dalej obecny we krwi i w dalszym ciągu obniża percepcję. W takich przypadkach najlepiej zbadać się porządnym alkomatem lub po prostu udać się na komendę policji i poprosić o pomiar zawartości w wydychanym powietrzu.

6. Chroń swoje dzieci

Prawo nakazuje przewożenie dzieci w fotelikach, inaczej grozi za to mandat. Niestety nie wszyscy to respektują, a też nie na każdym rogu czai się policjant – dlatego ryzyko złapania jest niewielkie. Dzieci umieszczamy w fotelikach, bo tylko one zapewniają im bezpieczeństwo. Nie ma znaczenia, czy podjeżdżamy tylko kilometr do sklepu lub że dziecko śpi i nie chcemy go budzić. To wszystko dla jego dobra, bo nigdy nie wiemy, co może się wydarzyć na drodze. Nawet jeśli obiecujemy sobie jechać powoli i uważnie, to możemy trafić na nieostrożnego lub brawurowego kierowcę innego pojazdu.

Dzieci to najważniejsze co mamy, dlatego powinniśmy je chronić. Ważne jest, aby miały prawidłowo dobrany do wzrostu i wagi fotelik oraz poprawnie zapięte pasy. Praktyka pokazuje, że często dzieci przypinane są zbyt luźno (zwłaszcza zimą, gdy są ubrane w kurtkę) lub że sam fotelik nie ma odpowiednio mocno ściśniętych pasów, które mocują całą konstrukcję do samochodu. Wtedy nawet najbardziej bezpieczne auto i fotelik zawiodą, bo dziecko wyślizgnie się w momencie wypadku. Dlatego zawsze powinniśmy dbać o maksymalne bezpieczeństwo najmłodszych – wybierać sprawdzone konstrukcje, które uzyskują wysokie oceny w testach zderzeniowych i przywiązywać dużą wagę do prawidłowego montażu. Warto pamiętać, że co najmniej do 4 roku życia dzieci powinny jeździć w fotelikach umieszczonych tyłem do kierunku jazdy – takie rozwiązanie zmniejsza obrażenia podczas wypadku nawet o 90%.

7. Skoncentruj się na prowadzeniu

Duży ruch na drodze i wysokie prędkości osiągane przez auta wymuszają nieustanną koncentrację na trasie i na innych uczestnikach ruchu. Należy uważnie obserwować otoczenie i przewidywać reakcje pozostałych kierowców. Wymaga to patrzenia przez siebie i trzymania obu rąk na kierownicy – tylko wtedy można prawidłowo zareagować na niebezpieczną sytuację.

Jednak wielu kierowców dzwoni przez telefon, pisze SMS-y czy odbiera maile. Nawet sekunda czy dwie braku uwagi są groźne – jeśli auto porusza się z prędkością 50 km/h, to dwie sekundy nieuwagi oznaczają przejechanie prawie 30 metrów bez kontroli otoczenia. W każdej chwili może wydarzyć się coś niespodziewanego – dziecko może wybiec na ulicę, samochód wyjechać z ulicy podporządkowanej czy zapalić się czerwone światło. W przypadku braku koncentracji na jeździe kierowca nie daje sobie czasu na reakcję i może wyrządzić komuś krzywdę, zanim to zauważy.

8. Zatrzymaj się, gdy jesteś zmęczony

Zaśnięcie za kierownicą wciąż jest przyczyną wielu wypadków – i to tych najbardziej groźnych, kiedy rozpędzone auto wypada poza drogę lub wjeżdża na przeciwległy pas ruchu i zderza się czołowo z innym pojazdem. Kiedy tylko widzimy, że kleją się nam oczy, to bezwzględnie powinniśmy się zatrzymać i zdrzemnąć. Wystarczy 20 czy 30 minut snu, by organizm zregenerował siły i pozwolił utrzymać koncentrację za kierownicą. Pamiętajmy, że lepiej dojechać do celu później, niż nie dojechać wcale.

Jeśli często prowadzimy samochód, to warto dbać o odpowiednią ilość snu i unikanie jazdy wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni. Siadając za kółkiem, odpowiadamy za siebie i innych uczestników ruchu drogowego, dlatego czasem, w obliczu narastającego zmęczenia, warto zrobić sobie dodatkową przerwę, pozwolić poprowadzić komuś innemu lub zrezygnować z kierowania.

9. Noś kask

Pasażerowie samochodu chronieni są przez blachę i nowoczesną konstrukcję aut. Kontrolowane strefy zgniotu pochłaniają energię uderzenia, a bezpieczeństwo zapewniają także poduszki powietrzne i miękkie materiały we wnętrzu.

Motocykliści i rowerzyści nie mają takiego marginesu bezpieczeństwa. W przypadku wypadku chroni ich głównie kask. Dlatego powinien on być nieodłącznym elementem jazdy na jednośladzie. Mowa tutaj jednak nie o tanim okryciu głowy, które chroni jedynie przed mandatem, a o konstrukcji, która maksymalnie pochłonie energię uderzenia i ochroni najważniejszą część naszego ciała przed urazami.

10. Bądź uprzejmy na drodze

Wzajemny szacunek i uprzejmość sprzyjają bezpieczeństwu. Wpuszczenie kogoś w korku czy umożliwienie wykonania manewru innemu kierowcy pozytywnie nastraja do dalszej jazdy i uspokaja na kolejne kilometry. Uważanie na innych uczestników drogi i dbanie o nich pozwala wszystkim dojechać do celu sprawniej i bezpieczniej.

W myśl tej zasady wpisuje się także wybaczanie błędów za kierownicą. Te zdarzają się każdemu i nie należy od razu trąbić lub kogoś pouczać. Zdenerwowany kierowca może popełnić kolejny błąd i spowodować dodatkowe zagrożenie na drodze. Agresja w stosunku do innych jest powodem wielu wypadków i należy o tym pamiętać, zanim zaczniemy kogokolwiek na drodze oceniać.

Zasady są po to, aby ich przestrzegać

Złote zasady FIA są dość proste – tak, aby każdy kierowca pamiętał o tych najważniejszych elementach, które mają największy wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Reguły trafiają w punkt problemu i poruszają ważne kwestie, z którymi każdy spotyka się na drodze. Za sprawą patronatu Międzynarodowej Federacji Samochodowej więcej osób otrzyma te istotne informacje, co miejmy nadzieję bezpośrednio przełoży się na zwiększenie bezpieczeństwa na drodze.

Pytanie do eksperta: Dlaczego tak ważne jest kompleksowe podejście do kwestii bezpieczeństwa podczas jazdy samochodem?

Radosław Jaskulski:

Gdy jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego, jesteśmy odpowiedzialni za siebie, ale również za innych jego uczestników. Powinniśmy kompleksowo podchodzić do kwestii bezpieczeństwa na drodze. 10 złotych zasad bezpieczeństwa mówi o właśnie takim, kompleksowym podejściu do sprawy: zapinajmy pasy, przestrzegajmy przepisów ruchu drogowego, nie przekraczajmy dozwolonej prędkości, sprawdzajmy opony w naszym samochodzie, prowadźmy tylko na trzeźwo, chrońmy dzieci, bądźmy uważni, gdy dopada nas zmęczenie na drodze, odpocznijmy, korzystajmy z kasku i ochraniaczy podczas jazdy jednośladem, bądźmy uprzejmi.

Proszę zwrócić uwagę, że nie tylko przygotowanie pojazdu czy przestrzeganie przepisów ruchu drogowego jest ważne. Bezpieczeństwo na drodze to świadomi uczestnicy ruchu drogowego. Jako kierowcy dbajmy o stan techniczny pojazdu, przestrzegajmy przepisów ruchu drogowego, ale również dbajmy o swoich pasażerów. Będąc rodzicami, troszczmy się o swoje dzieci, ażeby jako piesi, czy też rowerzyści, byli odpowiednio zabezpieczeni i przygotowani do czynnego udziału w ruchu drogowym. Zachowajmy uwagę, unikajmy niebezpiecznych sytuacji i przewidujmy je. Bądźmy dla siebie uprzejmi, a wtedy wszyscy uczestnicy ruchu drogowego będą mogli się odpowiednio porozumieć, a nasze drogi będą bardziej bezpieczne.